niedziela, 10 czerwca 2012

Rozdział 7 - " Prawdziwa Ja"

                                                                 *Victoria*

Matko! Cała strona była wypełniona moimi zdjęciami z... Harrym. Harry i ja przy kasie w Starbucksie. Harry i ja śmiejący się. Harry i ja wychodzący z kawiarni. Harry dający mi buziaka w policzek na pożegnanie... FUCK... Vicky... Co za dużo to nie zdrowo! Były także posty:

" Nie wiadomo jak ta dziewczyna się nazywa, ale ponoć mieszka obok chłopaków z dwiema dziewczynami #nohejt."

" Matko! Ta dziewczyna jest z Polski!! :D I jest Directionerką!! :D "

" Uwaga! Znalazłyśmy jej TT - @VictoriaLesz. Pamiętajcie! Nie hejtujcie jej! Błagamy nie tym razem!"

O ja żeś pierdziele... Chociaż są taki hm... optymistyczne posty to i tak boję się zajrzeć na TT... No, ale mogłam się tego spodziewać. W końcu są sławni. Ale to dopiero dwa dni, a już prawie że wszyscy o nas wiedzą! Kliknęłam na zakładkę z Tweeterem... Nie było aż tak źle. Oczywiście nie obyło się bez hejtów. To było do przewidzenia, ale szczerze, mam to w dupie. Niektóre były bardzo miłe . np:" Normalnie żeńska kopia Harrego xx" ; " Ślicznie razem wyglądacie.". Od razu robi ci się ciepło na sercu. OMG! Dopiero teraz zobaczyłam, że followuje mnie 2000 (?) osób... W tym oczywiście Harry, Louis, Liam, Niall i Zayn. Zaraz... Zaraz... Malik i PayneJak będę na nich ja to nie żyją! Weszłam na profil Malik’a. Było tam jego zdjęcie z Agą… Awwww… Sweet. Haha! Wstawił zdjęcia z Twistera!! Uff… Dobrze, ze ja i Loczek zostaliśmy w kuchni.

@ zaynmalik Co za wspaniałe pozy! – skomentowałam

Weszłam na profil Liam’a i zobaczyłam jakie filmiki wstawił. Pierdole… To występ Harrego… Jezus… Ej. To nawet ładnie wygląda jak do mnie śpiewa… 

@Real_Liam_Payne Nie mogłeś wytrzymać,nie? – skomentowałam 

@ VicktoriaLesz Oczywiście, że nie :D xx @VictoriaLesz Nie czepiaj się! To wygląda przepięknie!- dołączył się Louis 

@Louis_Tomlinson I ty przeciwko mnie? Nie rozmawiam z Wami! See ya!  xx :D 

Wylogowałam się z pejsa i TT. Położyłam głowę na poduszkę i spojrzałam na sufit, który był cały obklejony fluorescencyjnymi gwiazdami różnych rozmiarów. Powoli zaczęły mi się kleić oczy. 

                                                                         *Louis*

- To ja już lecę do siebie.- powiedział Niall

- No my też już się zbieramy.- powiedziała Liam i Zayn
- Co? Już?- zapytałem
- Jutro mamy kolejny wywiad. Muszę się wyspać- wytłumaczył Liam
- No dobra… Pa!
- Pa!- krzyknęli wychodząc
-Poszli?- zapytał Harry schodząc ze schodów
-Tak.
-Oj… Nie pożegnałem się.
-A co to za różnica?
- Mniejsza z tym. Idę się myć.- powiedział i wrócił na górę. Ja natomiast usiadłem przy laptopie.„ Co za noc!”- napisałem na Twiterze. Po chwili zobaczyłem, że Liam i Zayn wstawili zdjęcia oraz filmiki. Czyli, że są już w domu. Nie mieszkamy razem. Tylko ja z Harrym się na to zdecydowaliśmy. Reszta chciała mieć osobne domy. Na szczęście znajdowały się one na tej samej ulicy co nasz. Musze przyznać, że gdyby mieszkali gdzie indziej to chyba bym zwariował. Kocham Harrego jak swojego brata, ale potrafi człowieka nieźle wkurzyć. Szczególnie sprawami sercowymi. Innym umie pomóc w tych rzeczach, ale jak chodzi o niego to nigdy nie wie co zrobić. Kiedyś ja mu w tym pomagałem, ale wkurzało mnie jego niezdecydowanie i nieśmiałość. Teraz pomaga mu w tym albo Ell albo Liam. Tak, Loczek nigdy nie umie wybrać. Albo za stara, albo zbyt idiotyczna… Nie było jeszcze takiej z którą wytrzymałby chociaż miesiąc! Może z Vicky mu się uda… Widać, że się w niej zakochał chociaż nie chce tego przyznać. nasz nieśmiały Harry… Jak to spieprzy to będzie po nim. O! Liam wstawił filmik z Haroldem! No i co? Widać na nim, że za nią szaleje! Ha! Tommo’s back! W tym Ci pomogę Harry! Nie dam Ci tego spieprzyć. Po moim trupie. No w końcu kto zeswatał Dannie i Liam’a? Me! Aj… Vicky, Vicky. Czepiasz się Payne’a za to, ze wstawił filmiki? Nie ładnie. 

@VictoriaLesz Nie czepiaj się! To wygląda przepięknie!- stweetowałem ją 

@Louis_Tomlinson I ty przeciwko mnie? Nie rozmawiam z Wami! See ya!  xx :D

 Haha! No i ‘’strzeliła focha’’. Czy na mnie można się fochać? Wątpię. Przecież jestem taki słodki… Wiem. Niech żyje skromność! Ale to raczej dobrze, że nie mam kompleksów, nie? Tylko ja, Zayn i Harry ich nie mamy… Właśnie co do Harrego… Co on tak długo robi w łazience? Matko! Utopił się!
- Harry!!! Kochanie!! Haaaaaarry!!!- krzyczałem biegnąc po schodach- Ja żeś niedziele! Haroldzie! Loczku! Błagam żyj!! – wydzierałem się kiedy dopadłem drzwi
-Louis! Totalnie ciebie pogięło?- otworzył łazienkę wkurzony, a ja straciłem równowagę i wyłożyłem się przed nim jak długi- Louis’ie William’ie Tomlinson’ie , z domu… Tomlinson. Czy już nie mogę zrobić sobie relaksującej kąpieli?- powiedział stojąc w granatowym szlafroku z mokrą głową.
- Haha! – zacząłem się śmiać kiedy podniosłem się z podłogi- Ty rzeczywiście wyglądasz jak dziecko Tarzana!
-Boo Bear! Stop it!- krzyknął
- Okey… A teraz wypad! Ja też chcę się zrobić sobie relaksującą kąpiel.- powiedziałem naśladując jego głos i wypchnąłem go z łazienki.

                                                                 *Victoria*
Ciemność. Tylko ciemność. Mrok… Nic nie widzę. Dlaczego tu jest tak ciemno?... Nagle zapalił się wielki reflektor.
-Tato?- usłyszałam cichy głos- Tato?
Nagle zobaczyłam małą dziewczynkę, która wyglądała jak… ja… Nie. To niemożliwe. Ja nie chcę znów tego przeżywać. Wiedziałam co zaraz nastąpi. Ja nie chcę! Zaczęłam biec. ‘’ Nie uciekniesz od swojej przeszłości…’’ usłyszałam znajomy mi głos. Bardzo znajomy i taki wyraźny. Przyspieszyłam. Musiałam uciec. Jak najszybciej i jak najdalej.’’ Nie uda Ci się!’’. Znów TEN głos i TEN śmiech. Bardzo znajomy śmiech. Zerwałam się z łóżka ciężko oddychając. Byłam cała spocona i zapłakana… A więc to sen. To tylko sen. Spojrzałam na zegarek. 4.30. Już nie zasnę. Nie po tym śnie. Zeszłam z łóżka i skierowałam się do łazienki. Zdjęłam z siebie ubrania w których wczoraj zasnęłam. Weszłam pod prysznic i puściła orzeźwiający, zimny strumień wody. Oh… Od razu lepiej… To nie przyśniło mi się bez powodu… Nie. Stanie się coś złego. On powróci. Dotknęłam blizny która biegła wzdłuż tylnej partii uda. Wróci po mnie… Czuję to…
*10 lat wcześniej*
- Tato?- wołałam go łamiącym się głosem- Tato?- po policzku spłynęła mi łza. Chodziłam po całym wesołym miasteczku szukając mojego taty. Kazał mi zostać a sam poszedł z dwoma ogromnymi mężczyznami. Serce biło mi jak oszalałe. Nie. Tata by mnie nie porzucił. Nigdy. Zmierzyłam w kierunku pobliskiego mostu. Intuicja. Ona nigdy mnie nie zawiodła. Kiedy doszłam do mojego celu usłyszałam krzyki… Zeszłam pod most. Tata? Stanęłam jak wryta. Mój tata leżał w kałuży krwi. Cały poobijany. Podeszłam do niego
-Tato?- powiedziałam łamiącym się głosem
-Vi…- tylko on mnie tak nazywał- Uciekaj…- wyszeptał. Odwróciłam się. Znów intuicja. W moją stronę szło dwóch zakapturzonych mężczyzn. Nagle coś błysnęło. Nóż. Jeden z nich miał nóż.
- Co mam robić?- zapytałam płacząc
-Uciekaj…- powiedział  szeptem. Ucałowałam go w zakrwawione czoło. Spojrzał za siebie. Byli coraz bliżej. Podniosłam się z ziemi i zaczęłam uciekać. Oni zaczęli mnie gonić. Jeden z nich zatrzymał się przy moim tacie. Drugi- z nożem- biegł za mną. Biegłam ile sił w nogach. Spojrzałam za siebie i zobaczyłam jak mężczyzna stojący nad moim tatą wyciąga z kurtki pistolet i wymierza mu w głowę. Zatrzymałam się.- Nie!- krzyknęłam. Tata spojrzałam ostatni raz w moją stronę i powiedział ‘’ Przepraszam’’. Potem usłyszałam strzał. Zabito mojego tatę na moich oczach. Nagle poczułam że zostałam przygwożdżona do ziemi.
- No i proszę. Trzeba było się drzeć?- zapytał mężczyzna i zaczął się śmiać. Ten głos i śmiech miałam zapamiętać do końca mojego życia.- Szkoda że taka ładna buźka ma skończyć tak samo jak jej ojciec.- powiedział kreśląc łuki na mojej kości policzkowej po której spływały słone krople.
- Nie... Proszę...- mówiłam szeptem
- Znalazłaś się w złym miejscu i w złym czasie.- powiedział i roześmiał się- Tylko co by tu z Tobą zrobić?- powiedział odpinając mi zamek w spodniach, ja trzęsłam się cała ze strachu. Nie wiedziałam co mam robić. Kopnęłam go między nogi. Wkurzył się i to bardzo spoliczkował mnie i przeciął mi nożem tylną część uda. Krzyczałam z bólu. Usłyszałam strzały. Potem straciłam przytomność...
- Straciła dużo krwi.- usłyszałam męski głos
-Mamo...?-wyszeptałam
-Tori. Kochanie.- poczułam, że ktoś mnie złapał za rękę
-Mamo...- otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam moją rodzicielkę.- Co się stało?
Wtedy dowiedziałam się najgorszej rzeczy na świecie. Mój tata został zabity, ponieważ był świadkiem koronnym... To też był powód dla którego rozwiódł się z mamą. Okazało się też, że byłam w śpiączce przez 3 tygodnie bo straciłam wiele krwi. Jednego z nich zabito. Drugi uciekł.
* Teraz*
Po policzku spłynęła mi pojedyncza łza, którą szybko starłam. Wyszłam spod prysznica i wytarłam się ręcznikiem. Założyłam mój szlafrok i przeszłam do garderoby. Włożyłam pierwsze lepsze dresy i koszulkę ACDC- mojego taty. Postanowiłam pobiegać żeby się rozluźnić. Była dopiero 6.15 więc nie budziłam dziewczyn. Po drodze chwyciłam iPoda i wyszłam na zewnątrz. Na twarzy poczułam lekki zimny wiatr. Związałam włosy w kucyka i pobiegłam przed siebie. W głowie miałam niezły mętlik. Nie rozumiałam czemu tata przed nami to ukrywał. Oczywiście dla naszego bezpieczeństwa... Tsa... Jasne i do czego Ciebie to doprowadziło tato? Do tego że nie ma Ciebie teraz, przy mnie kiedy jesteś mi potrzebny. Co ja mam teraz zrobić, huh? Błagam pomóż mi jakoś, proszę... Nagle poczułam blask flesza. Nie no zakurwiście jeszcze tego brakowało. Zajoba chyba niedługo dostanę. Człowiek chce sobie poukładać pewne sprawy, a Ci leżą za tobą wszędzie. Bitch, please. Znów będą zdjęcia. Zmierzyłam w kierunku domu. No to sobie pobiegałam... Kiedy weszłam do domu pobiegłam na górę się przebrać. Po chwili byłam ubrana w sweter i spodnie. Włosy rozpuściłam. Zeszłam na dół zrobić sobie i dziewczynom śniadanie. Problem w tym, ze lodówka świeciła pustkami. Czyli muszę iść do sklepu... Włożyłam buty , wzięłam portfel,okulary i wyszłam z domu. Zmierzyłam w stronę pobliskiego TESCO. Weszłam do środka. Było jeszcze wcześnie i było mało ludzi. Zmierzyłam do pieczywa. Wrzuciłam do koszyka bagietkę, parę bułek i bochenek chleba. Potem podeszłam do nabiału. Wzięłam mleko, parę serków, żółty ser i jajka. Przy owocach i warzywa trochę mi minęło. Potem poszłam do słodyczy, które stanowiły większość moich zakupów. 
-Hej.- usłyszałam zachrypnięty głos
-Harry? Hej!- powiedziałam zadowolona że go widzę, on natomiast przytulił mnie mocno na przywitanie i pocałował w czoło... Nie protestowałam
- Widzę, że też się wybrałaś na poranne zakupy.
- Jak widzisz. Tak. A ty co się wałęsasz po sklepie?
- Ja? No bo ten...um... Ja... Przyszedłem...um... bo
- Styles? Płyta ci się zacięła?
- Louis'a zgubiłem...
- Co?- zaśmiałam się- Jak to zgubiłeś?
- No po prostu... Pomożesz go znaleźć?
- Pewnie.- zaśmiałam się
- To nie jest śmieszne.- zgromił mnie wzrokiem
- Wręcz przeciwnie. To jest bardzo zabawne. 
- Hej! Gołąbeczki!- usłyszeliśmy znajomy głos. Odwróciliśmy się i naszym oczom ukazał się Louis pchający wózek pełen jedzenia.- Harry. Ładnie to tak mnie zostawiać samego na pastwę fanek?
- A ponoć ciebie zgubił.- powiedziałam patrząc na Harrego
- Mniejsza o to. Trzeba się zmywać bo przyszła za nami masa napalonych fanek.- powiedział z powagą Lou
- Napalonych powiadasz?- zapytałam
- Louis to bardzo skromny człowiek. Pamiętaj.- puścił do mnie oczko Harry
- TAM SĄ!- usłyszeliśmy głos jakiejś dziewczyny. W naszym kierunku zmierzała grupka fanek.
- To ja idę zapłacić...- powiedziałam
- O nie! Nie ma mowy.- Loczek złapał mnie za rękę- Zostajesz z nami. Błagam.- zrobił słodkie oczka
- Ok. Jak już muszę...- powiedziałam
- Matko! Wy jesteście razem?- zapytała jedna z nich. Spojrzeliśmy po siebie z Harry. Nadal mnie trzymał za rękę. Zabrałam swoją szybko.
- Nie.- zaśmiałam się nerwowo
- Jak nie jak tak. Trzymaliście się za ręce. - powiedziała niska blondynka
- Matko! Przyznajcie się!- powiedział znudzony Louis
- Tomlinson!- krzyknęliśmy razem z Harrym
- Żartowałem.- powiedział Louis- To był przypadek. Tyle.
- Może poprosić o zdjęcie?- zapytała rudowłosa
- I autograf?- dodała jakaś inna
- Oczywiście.- uśmiechnął się Harry
- Mogłabyś?- zapytała mnie blondynka
- Pewnie.- posłałam jej przyjacielski uśmiech. Zrobiłam im kilka fotek. Potem robiłam wszystkim zdjęcia.
- To wszystko?- zapytał Harry
- Możemy Wam zrobić jeszcze zdjęcie?- zapytała jakaś brunetka
- Ok.- powiedział Lou i ustawił się z Hazzą do zdjęcia
- Z Tobą też.- powiedziała co mnie wryło
- Serio?
- Tak.- uśmiechnęła się do mnie
- Nie no co ty. Nie będę psuć zdjęcia.
- Nie marudź tylko chodź.- przyciągnął mnie Harry i uśmiechnął się do mnie. Stanęłam miedzy nimi i objęliśmy się nawzajem.
- Dzięki.- powiedziały 
- No widzisz nie było tak źle.- zażartował Louis
- Może i tak...- powiedziałam zdziwiona tym co zaszło przed chwilą. To ja i Harry wyglądamy jak para? Nie... To niemożliwe...

- Daj poniosę.- upierał się Loczek
- Ten znów swoje. Nie.
- Vicky daj mu. Chłopak chce się wykazać a ty mu przeszkadzasz.
- No dobra.- oddałam Harremu zakupy
- Trzeba było się tak upierać? I tak wyszło na moje.- powiedział pełen zadowolenia Styles
- Oj tam oj tam.- zaśmiałam się- Chyba już muszę się do tego przyzwyczaić.
- Ta uparta, ten uparty. Wspaniale się dobraliście.- puścił do nas oczko Lou
- Zajdziecie na śniadanie?- zapytałam kiedy byliśmy już pod drzwiami
- Ty będziesz robić?- zapytał pełen nadziei Tommo
- No pewnie.
- No to ok. - powiedział Styles i Lou razem. Weszliśmy do domu w którym czekała na mnie niezbyt miła niespodzianka...

19 komentarzy:

  1. dawaj nastepny, bo ja tu juz sikam ! xxba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ja nie mam jeszcze napisanego :D xx Będzie za tydzień w niedzielę :* xx

      Usuń
  2. Dopiero za tydzień ?! Niee :(

    OdpowiedzUsuń
  3. why tak pozno ? niee proooosze daj szybciej :) ;D
    Love xxxXxxxXxx.

    OdpowiedzUsuń
  4. dodawaj szybko ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo jak zawsze zapraszam do mnie : http://one-story-one-direction1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Talent masz, nie zaprzeczę, ale mam parę uwag.
    Dziewczyno, jeżeli bierzesz się już do pisania opowiadania to nie przesładzaj. Te Twoje wszystkie iphone'y , ipody i inne gadżeciki, nie są wcale takie fajne.
    W dodatku zauważyłam u Ciebie pewną wadę - wszystko musi być idealnie - główna bohaterka oczywiście jest prześliczna, inteligentna i zajebiście utalentowana, bez żadnej wady. Zapamiętaj - przesada nie jest fajna, a duża ilość cukru jest po prostu zbędna, i po jakimś czasie robi się to nudne. Bo jak się zapewne domyślam, koniec zakończy się wielką miłością jednego chłopaka z 1d , a główną bohaterką. I wcale Cię nie hejtuje, świat bloggerów jest po prostu brutalny. W następnej notce zapewne się zbuntujesz i mi odpyskujesz wraz ze swoimi koleżankami directionerkami, ale taka prawda.
    A o 1d będzie może głośno góra kilka miesięcy, a potem przyjdzie faza na co innego.
    Takie dziewczyny jak Ty powinny przejrzeć na oczy, naprawdę. Po prostu szkoda czasu.
    Ale w sumie - rób co chcesz - dalej żyj w świecie przesłodzonego 1d.

    Lonelis Whitley

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 110% !! Fajnie zeby przynajmniej jedna miała jakas wadę, bo tu każda idealna- same brylanty. Boże przecież nikt nie jest i nie może być aż tak idealny! A tutaj- najlepiej gotuje, najwyższa, najładniejsza, najbogatsza... Modelka w zara kids? W szarym świecie suwałk jest to po prostu niemożliwe... Naprawde w realu tak pięknie śpiewasz? Rewelacyjnie grasz na pianinie? Jestes taka piękna jak modelki? Taka zabawna? Jesli tak to blagam wyjdź za mojego brata! :D live is brutal, 0 heju- wyrażamy swoją opinię- po to tu jesteśmy :) pisz dalej, ale przemyśl co tu napisałyśmy!

      Usuń
    2. Suwałk ? Co to ? o.O

      Usuń
    3. To miasto -_- kto was dzieci geografii uczył? :O tak, tak :) na fb widziałam :>

      Usuń
  7. Ta u góry ma rację. Brawo- pierwsza. To takie jedno wielkie samouwielbienie. Blog jest dobry, trochę błędów, ale to nie problem. Za dużo tekstów typu- prześliczna, najlepsza, najładniejsza... Własny samochód.. Teksty typu- ,,wzięła swojego i phona" są płytkie i lamerskie. Sory. No przecież wystarczy- wzięła telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm... Rzeczywiście jest u mnie parę błędów, ale to dlatego, że po pierwsze jestem początkująca, po drugie piszę zawsze późnymi godzinami. Oczywiście pierwsze wrażenie to, że wszyscy są idealni itd. itp. , ale to na razie początek opowiadania i dopiero będę Wam przybliżać bohaterów. Dziękuję Wam za to, że wyrażacie swoją opinię bo ona naprawdę mi się przydaję w pisaniu kolejnych rozdziałów. Mam tylko pytanie? W czym Wam przeszkadza to, że są one piękne, utalentowane i zabawne? Jest wiele takich dziewczyn na świecie, więc nie wiem w czym tkwi problem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie świetnie piszesz i oby tak dalej ^^ Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :3

    OdpowiedzUsuń
  10. PISZ NASTĘPNY ROZDZIAŁ :C Bo jest 21 lipca więc nic przez miesiąc i 10 dni nie napisałaś :C

    OdpowiedzUsuń
  11. Świętny ! jestem początkująca w pisaniu więc zapraszam na mój blog i liczę na komentarze z opinią czy mam pisać dalej czy nie zapraszam ♥http://fall-in-love-in-london.blogspot.com/ x

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy następny? Nie mogę sie doczekac :)

    OdpowiedzUsuń
  13. :o ale wspaniały rozdział ! ^^ Kocham tego bloga ! ;* Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :)
    + dodaję się do obserwujących :P
    ++ zapraszam na mojego bloga: http://remember-me-niall.blogspot.com/ fajnie byłoby gdybyś zostawiła po sb jakiś ślad *__*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ekstra rozdział! :)

    P.S. Zauważyłam, że jesteś w obserwatorach mojego bloga, dlatego serdecznie Ciebie zapraszam na nowy rozdział na http://hungry-for-love-and-happiness.blogspot.com/ :) xx

    OdpowiedzUsuń