* Victoria *
- Dziś. Specjalność szefa kuchni Zayn'a Malik'a. Curry.- powiedział Harry
-Ej. To moja kwestia!- oburzył się Niall
- E tam. Jemy?- powiedziała Ann
-Matko...- powiedział Louis
-Co?- zapytałam. Całe 1D miało przerażone miny
-WOW... Jako pierwsza wcześniej zadałaś pytanie "Jemy?" od Niallera.- odparł Zayn. Chłopacy wstali z krzeseł i zaczęli klaskać. Żeby było "oficjalnie" mieli tak zwany poker face. W końcu nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem, w mój ślad poszły dziewczyny. Zauważyłam jak Liamie i Zaynie drga broda. Po chwili się do nas dołączyli. Nie wytrzymali. Tylko Larry nadal był poważny, ale nie pociągnęli tak długo i też wybuchnęli śmiechem.
- Niall.- zwróciłam się do żarłoka- Masz konkurencję.
- Zobaczymy.- powiedział pełen powagi Horan
-Jezu! Jakie to było pyszne!-powiedziała Ann opierając się o krzesło. Wszystkie talerze były puste. Po curry i Lava Cake nie zostało ani śladu.
-Vicky.- zaczął Harry- Musisz dać przepis na to cudo.
-Po co ?- zapytał go Louis
-Żebym mógł to robić?
-Przecież mamy ją obok siebie. W każdej chwili może nam to upichcić.- odparł pewien siebie Tommo
- Ja tu jestem i wszystko słyszę.- powiedziałam
- Wiemy i mamy nadzieję, że się zgodzisz.- zwrócił się do mnie Harry i zrobił słodkie oczka
- No nie wiem...
-Prosimy! Zawsze jesteśmy skorzy do pomocy!
-OK.
- Fuck Yeah!- krzyknął Lou
-Wy tu gady gady o jedzeniu, a kto posprząta?- zapytał Liam
-Jak to kto? ZAYN!- krzyknął Niall
-Słu-słu-słu-słucham?-odparł z niedowierzaniem Malik
-Oho. Zaczyna się jąkać.- powiedział do mnie Loczek, na co ja zareagowałam lekkim śmiechem
-Pomogę Ci.- powiedziała Aga
-Ale ty jesteś gościem!-zaczął Liam- Nie ma mowy!
- Nie radzę...- powiedziała Annabelle- Ona i tak zrobi po swojemu.
-True Story.- powiedziałam podnosząc kieliszek- Jak Aga się uprze to nie ma zmiłuj i lepiej z nią nie dyskutować.
-Excatly.- poparła nas Aga- To jak?- zwróciła sie do Zayn'a- Idziemy zmywać?
-Ok.- odezwał się uradowany Malik... Jej. Oni tak ładnie razem (!) i chyba coś z tego będzie.
-Co tak się na mnie gapisz?- zapytała mnie Agatha na co ja w odpowiedzi puściłam jej oczko, a ona pokazała mi język i zniknęła z Malikiem za progiem.
- To co teraz?- zapytał Liam
- Może, zagramy w Twi...- zaczął Niall
- NIE!!!- krzyknęliśmy
-...stera...- dokończył ciszej Horan
- To może karaoke?- poruszył brwiami Lou i spojrzał na Harrego
- Umiecie śpiewać?- zapytał mnie i Ann Liam
- Oj! No pewnie!- krzyknęła Ann
-Od dziecka.- dodałam
- To na co czekamy? Do salonu!- pogonił nas Loczek
-Kto pierwszy?- zapytałam wchodząc do pokoju
- Panie mają pierwszeństwo.- ukłonił się Niall
- W niepełnym składzie....?- powiedziała zawiedziona Ann
- Składzie?- zapytał zdezorientowany Louis
-Mamy zespół... Tune Girls- uśmiechnęła się Annabelle
- Serio?! Nie wiedzieliśmy!- powiedział Liam
- Oj ! Dużo o nas jeszcze nie wiecie!- powiedziałam siadając na kanapie
- Lecz mamy nadzieję, że się niedługo dowiemy.- odparł Styles siadając obok mnie
- To najpierw... Niall- powiedział głosem prezentera Louis
- Przygotujcie się na Biebera!- zawył żarłok. Jak powiedział tak zrobił. Lubię piosenki Justina, ale jako osobę to... tak sobie. Moja ulubiona to "Pray". Nie wiem dlaczego, ale zawsze przy niej płaczę. Dzięki Bogu, że Niall jej nie wybrał, bo teraz siedziałabym cała zasmarkana , czerwona i opuchnięta od płaczu. Od początku do końca piosenki " Boyfriend" patrzył na nikogo innego jak na naszą Annabelle! Ona nie pozostawał mu dłużna i patrzyła się na niego jak w obrazek... Uuu.. Kolejna zakochana para!! Jejku! Jak to zarąbiście wygląda... Też bym tak chciała... Mimowolnie spojrzałam na Loczka. Puścił oko do Niall'a. Chyba to było planowane... Haroldzie Styles! Dlaczego jesteś taki boski?! Marzenie nie do spełnienia żeby coś do mnie czuł. I tak to już, że siedzimy w jednym pokoju, na jednej kanapie obok siebie jest cudem. Lepiej cieszyć się tym co mam. Czuję się jakbym śniła... i jeżeli to prawda to nie chcę się z niego budzić!
-Dziękujemy za ten interesujący występ!- powiedział Louis, a raczej krzyknął- Teraz czas na...- zamknął oczy i zaczął machać ręką, która po chwili zatrzymała się na...- Harrego! Dalej kociaku!
- Mrau?- zaśmiał się Harry i wszedł na stolik, który tego wieczoru pełnił rolę sceny. Louis puścił melodię i Styles zaczął śpiewać Isn't She Lovely - Stevie'go Wonder'a. Ubóstwiam tę piosenkę... Zawsze tata mi ją śpiewał na dobranoc... Właśnie. Śpiewał... Między innymi właśnie dlatego pokochałam Harrego. Bo zaśpiewał ją na castingu do X Factor. Nadal mu to wychodzi pięknie tak jak wtedy. Nawet lepiej!
-Isn't she lovely? Isn't she wonderful?...- śpiewał Harry patrząc na mnie... Zaraz? Patrząc na mnie?! FUCK! Mam halucynację czy co? Nie. To się dzieje naprawdę. Matko! On czyta mi w myślach... Poczułam jak się czerwienię... Nie no super. Najlepiej palnąć buraka.
-Wspaniale! Wspaniale! Widzę, że atmosfera robi się zbyt romantyczna.- powiedział Louis puszczając do naszej czwórki oczko. Tommo. Nie. Żyjesz.- Dlatego czas na... PARTY HARD!!
- Curry!- dało się słyszeć z kuchni głos Malika
- Ok... PARTY HARD Z CURRY!- zawył Lou, na co my zareagowaliśmy śmiechem
- Mamy rozumieć że teraz ty śpiewasz?- zapytała Ann
- Bingo!- krzyknął nadal głosem prezentera Louis. Ja nie wiem jak oni z nim wytrzymują. On non stop krzyczy.
- Czuję się w jak jakimś talkshow... - powiedziałam szeptem do Hazzy
- To dopiero nic... Zobaczysz. On ma wiele wcieleń.- puścił mi oczko, a na "scenę" wszedł Louis i zaczął spiewać LMFAO "I'm sexy & I know it"... Kiedy nastąpił moment wiggle wiggle dołączył do niego Niall i Harry i zaczęli wykonywać dzikie dansy... Zabójczy widok. Liam, ja i Anne pokładaliśmy się ze śmiechu. Daddy zaczął to nagrywać.
- Co do cholery?- krzyknął Zayn wpadajć z Agą do pokoju. Po chwili rozszerzyli oczy i stanęli jak wrcyi. Lecz to nie mogło trwać długo. Po chwili taczali się na podłodze ze śmiechu. Dosłownie
- Dzięki za wspaniały wieczór!- powiedziałyśmy kiedy wyszłyśmy . Szybko przeszłyśmy do naszego ukochanego domu.
- Padam!- powiedziałam szczęśliwa i skierowałam się do mojego pokoju- oazy spokoju. Uwielbiałam go. Dokładnie taki sam jak w Polsce. Jedna ściana była cała czarna- można na nią pisać kredą. Oprócz tej jednej wszystkie inne były kremowe. W tym samym kolorze były moje meble. Kiedy się wchodziło pierwsza rzecz która rzucała się w oczy było moje wielkie łóżko. Całe pokryte przeróżnymi poduszkami. Tu ciekawostka. Kolekcjonuje poduszki... Dziwne, huh? Ja jestem dziwna. Wracają do pokoju. Są w nim jeszcze jedne drzwi. Do naszej wspólnej garderoby. Stoi u mnie także maszyna do szycia. Obok niej jest regał z różnymi dodatkami do moich projektów takie jak: cekiny, dżety, ćwieki itd. itp. Mam także wielkie kufer w którym mam mnóstwo materiałów. Przy stoliku stoi też szafka nocna, oraz jeszcze jeden regał wypełniony moimi ulubionymi książkami. Mój pokój zawiera także balkon. Wskoczyłam na moje łóżko i włączyłam laptopa. Weszłam na neta i po kolei zaczęłam otwierać karty z Facebook'iem, TT, YT. Na fejsie weszłam na One Direction Polska- przyzwyczajenie- i doznałam szoku...
********************
Proszę bardzo! Druga część dla Was :* xx Dziękuję za 1000 wejść :* Hahaha kocham Was dzięki :*
Rozdziały będę się starać dodawać w sobotę lub niedzielę, ok?
Tori xx
Świetny! : )
OdpowiedzUsuńdopiero dzisiaj odkrylam twojego bloga i od razu go przeczytalam, jest swieeeeetny. ;dd nie moge sie doczekac kolejnych rozdzialow. ;dd ♥
OdpowiedzUsuń;) Dziękuję :) Mam nadzieję, że następny rozdział też się spodoba :)
UsuńZajebisty <3 koooocham cie i sie nie moge doczekac nexta XD uzależniłam sie od twojego Bloooga :D love xXXxXX
OdpowiedzUsuńDzięki :* Bardzo miło mi czytać takie komentarze :)
Usuńja też uzależniłam się! naprawdę jest super; )
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny
fajny rozdzialik, fajny, nie powiem : D
OdpowiedzUsuńoby tak dalej <3
Wikuś, skoryguj se parę błędów ;**
OdpowiedzUsuńA<3V