niedziela, 27 maja 2012

Rozdział 6 " Party hard z curry" cz.1

- Czekaj. Muszę to ogarnąć. Harry zaprosił nas na kolację?!- zapytała Annabelle kiedy weszłyśmy do domu
-Tak!-powiedziałam opadając na kanapę
-Żartujesz...- odparła Aga
-Matko!- walnęłam facepalma- Słuchajcie uważnie, bo nie będę tego powtarzać 50 razy. Harry zaprosił NAS na KOLACJĘ do NICH na 18.00- powiedziałam akcentując poszczególne słowa- Pojęły?
-Tak.- odpowiedziały zgodnie
-W końcu.-zaśmiałam się
-Zaraz, zaraz. Na 18.00?- zapytała Ann
- Błagam nie...- zaczęłam
- Może im coś upieczemy?- zaproponowała Mel. Dziewczyny spojrzały na mnie i zrobiły słodkie minki.
-O nie! Nie ma mowy! Nie wrobicie mnie w to.- zaprzeczyłam. Już wiedziałam co one kombinują.
-Ale ty najlepiej gotujesz i pieczesz...-zaczęła Annie
- Tsa... Jak zwykle ja muszę zrobić to sama tak?
- Pomożemy ci!- powiedziała Mel
-Mów za siebie!- odparła Ann
-Dzięki... Wielkie...- powiedziałam  patrząc na nie spode łba- Dobra. Zrobię.- powiedziałam na wychodnym, a dziewczyny usiadły przed TV. Tym razem już się zapoznałam z kuchnią i nie miałam najmniejszego problemu ze znalezieniem niczego. Tylko co im tu upiec? Przecież nie wiem co lubią, a co nie. To znaczy Niall jest wszystkożerny, czyli że z nim nie będzie problemu... Wiem! Zrobię Lava Cake. Czekoladę to kochają wszyscy. Chyba... Dobrze , że znam przepis na pamięć. Sięgnęłam po 4 tabliczki ciemnej czekolady, 2 jajka, cukier i masło. Czekoladę stopiłam w kąpieli wodnej, odłożyłam 16 kostki, które przydadzą mi się później. Kiedy czekolada się roztopiła dodałam 2 łyżki cukru i wymieszałam to razem. Kiedy czekolada ostygła dodałam żółtka i ubite białka. Wzięłam kokilki do sufletów, wysmarowałam je masłem i wlałam czekoladową masę. Rozgrzałam piekarnik do 200oC. W każdej porcji zanurzyłam po 2 kostki czekolady i odstawiłam na 15 minut do lodówki by się schłodziły. Następnie wstawiłam do piekarnika. W ciągu 10 minut były gotowe.
- Co tak pachnie?- do kuchni wpadła Cornie z Agathą
-Czyżby słynne Lava Cake?- zapytała Aga zaglądając do piekarnika
- A jakżeby inaczej.- uśmiechnęłam się
-Będą wniebowzięci!- klasnęła w dłonie Ann
- Lovely.- powiedziałam uradowana- Która godzina?- zapytałam sprzątając po sobie
-16.30- odparła Aga siadając na blacie. Ja natomiast wyciągnęłam Lava Cake z piekarnika.
- Jejciu, jak pachnie czekoladą!- powiedziała pochylona nad ciastem Aga
-Spadaj od niego!- trzepnęłam ją po głowie. Powoli wsadziłam je do przygotowanego pudełka, który trzymał ich ciepło.
- To co teraz robimy?- spytała Ann
-Nie wiem. Może trochę poćwiczymy śpiewanie?- zaproponowałam 
- I like it.- powiedziały zadowolone
- Wiecie, że mamy nawet specjalny pokój?- zadała retoryczne pytanie Aga
-Nie gadaj!- krzyknęłam- Mamy tak jakby studio?
- No! Naprawdę! Nie wiedziałyście?- zapytała nas
- Nieeeu...- odparłyśmy z Annie
-Ciekawe co ten dom jeszcze kryje...- powiedziała Annabelle
-Wszystkiego można się spodziewać. Nawet Damon'a Salvatore.- zaśmiała się Aga- Chodźcie pokarzę wam.- zaprowadziła nas na górę. Otworzyła białe drewniane drzwi i wprowadziła nas do pięknego pokoju. Na jednej ścianie wisiały nasze zdjęcia z występów, ale nie tylko. Były tam nasze wszystkie zawały i słodkie zdjęcia z dzieciństwa... Ach... Wspomnienia... W jednej ścianie był wbudowany biały regał wypełniony płytami naszych ulubionych zespołów. Ściany były koloru liliowego. Tylko jedna z nich była pomalowana w kolorowe paski różnej grubości. Pod nią stało biurko z 3 komputery apple. Na środku stały 3 mikrofony wysadzane kryształami z naszymi imionami i pianino. Były także dwie gitary elektryczne i 3 akustyczne. Obok instrumentów stała też duża kanapa w kształcie ust. 
-WOW.- powiedziałam kiedy to wszystko ogarnęłam 
- Dziewczyny mi się wydaje czy kiedyś już widziałam taki pokój?- zapytała Anna
- No właśnie mi też się tak zdaję.- odpowiedziała Aga
-Vicky? Czy to nie jest twój projekt?- zapytała Cornie
-Chyba... TAK! To mój projekt naszego studia! Tylko, że nie ma tu sprzętu do nagrywania.- odparłam zadowolona
-Pewnie Michael wziął twoje rysunki i je zrealizował.- odparła Mel
- To jak? Singujemy?- zapytałam
-Jeszcze pytasz!- powiedziały zgodnie i stanęły przy mikrofonach ze swoimi imionami
- Co zagrać?- spytałam siadając przy pianinie 
- Cokolwiek.- odparła zniecierpliwiona Aga. Zaczęłam grać bardzo znaną nam melodię, którą znamy od dzieciństwa.
- Uuuu... The Beatles. I like it.- zaśmiała się Anna. Tak grałam All You Need Is Love. Zaczęłyśmy śpiewać wszystkie razem. To jest jedyny utwór który śpiewamy razem bez solówek. Nagle przerwał nam mój telefon.
-Co do cholery?- zapytała zbulwersowana Agatha
- Kolacja!- krzyknęłam i zleciałam na dół. Spojrzałam na zegarek. 17.50.
- FUCK! Spóźnimy się!- krzyczałam nakładając buty. Pobiegłam jeszcze na górę po fona.
- Szybciej.- powiedziała Ann stojąc przy drzwiach
- Vicky... Masz wszystko?- zapytała Aga
- Oui...- powiedziałam zamykając drzwi
-A ciasto?- zapytała
-Zakurwiście...- znów musiałam otworzyć drzwi i wbiegłam do domu. Nie obyło się bez gleby... Niech żyje gracja i subtelność.Chwyciłam pudełko z ciastem i wybiegłam z domu zamykając drzwi.
- Ruchy, ruchy.- popędzała Ann
-Dobrze,że mieszkają obok.- odetchnęłam kiedy stałyśmy pod drzwiami chłopaków. Zadzwoniłam dzwonkiem. Ktoś zbiegał głośno ze schodów... i się chyba wywalił bo było słychać huk. Usłyszałyśmy nieme "FUCK". Po chwili drzwi otworzył nam... Niall
- Cześć.- powiedziałyśmy chórkiem
- Witam drogie panny!- ukłonił się na co my zareagowałyśmy chichotem.- Zapraszam w skromne progi Larrego Stylinsona!- weszłyśmy do środka
- Co tak długo?- zawołał ktoś z salonu, a po chwili naszym oczom ukazał się Daddy
- Co mu się stało?- zapytałam Liam'a wskazując Horana
- Nic nie mów. Od godziny tak się zachowuję jakby ze średniowiecza się urwał.- wywrócił oczami- Chodźcie.- zaprosił nas do salonu. Ściany były brązowe, a pod jedną z nich stała tego samego koloru kanapa. Na środku stał szklany stół a z boku 2 białe fotele. Na ścianie na przeciw kanapy znajdowała się plazma.
-Przepraszam Wać Panny.- zaczął... nie kto inny jak Niall- Lecz co żeście przyniosły w tym majestatycznym kartonowym pudełku?
- Ciasto mości panie.- odparła Ann
- Matko! To jest zaraźliwe!- Liam złapał się za głowę, a my wybuchnęłyśmy śmiechem
- Do izolatki z nim!- krzyknęła Aga co spowodowało kolejną salwę śmiechu
- Z czego się nabijacie?- do pomieszczenia wszedł Louis z ... marchewką w gębie
- O gospodarz raczył się zjawić!- zaśmiał się Liam
- Z Niall'a i Annie.- odpowiedziałam Tommo
- Horan. No co ty? Znów ludzi zarażasz swoją głupotą?- " zbulwersował" się Lou
-Ekhm... Gdzie mam to położyć?- wskazałam na pudełko z ciastem
- Ooooo! Co to?- zaciekawił się Louis
- Ciasto.- odparł Horan- Ja to wać pani wezmę. Daj mi ulżyć Twoim jakże przemęczonym dłoniom po pieleniu tych nieszczęsnych ziemniakach.- przejął ode mnie pudełko i zniknął prawdopodobnie do kuchni
- Ziemniakach? - stałam tam z taką miną: O__o
- Hej! Chodźcie!- krzyknął ktoś z innego pomieszczenia. Chyba nigdy się u nie ogarnę...
- Zapraszam do jadalni.- powiedział Daddy
- Cześć!- krzyknął uradowany Harry na nasz widok
- No cześć... To ty dziś nie gotujesz?- zapytałam
- Nie. Dziś jest wieczór Zayn'a
- Czy mamy zacząć się bać?- spytała Aga
- Słyszałem !- krzyknął z kuchni Malik
- Ups... Głośno pomyślałam.- w tym momencie do jadalni wkroczył we własnej osobie kucharz z Niallem niosąc jedzenie. Malikowa twarz miała miej więcej taki wyraz : -.-
- To co na dziś przygotowałeś?- spytałam siadając obok Harrego
- Nie ma to jak zręczna zmiana tematu.- zaśmiał się Louis
- Cicho. Ważne żeby była!- odpowiedział mu Hazzy na co wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
***************
Uff... Jakoś dałam radę. Wiem,że ostatnio dodaję nieregularnie rozdziały ,ale cóż począć na zbliżający się koniec roku... Obiecuję poprawę! Słowo Directionerki ! Wiecie co mi by sprawiło duuuużo radości? Wasze komentarze ! :) Błagam dajcie znać, że tu jesteście i czytacie.
xx Tori :*

7 komentarzy:

  1. Fajne.
    Nowy rozdział na http://foreverandeverfriendship.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział czekam na kolejne ! ;D
    i zapraszam do mnie: http://onedirectionobook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na kolejny rozdział ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny i czekam na nastepny <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  5. masz kilka błędów :)
    nie "pokarzę" tylko "pokażę", nie "zawały, tylko "zwały", nie "16 kostki", tylko "16 kostek", i jeszcze jedno : "usłyszałyśmy nieme FUCK" - skoro "FUCK" było nieme, nie można było tego usłyszeć. To nielogiczne :) nie dziękuj :D
    -falling love ;* A<3V

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :* Kocham Cię, ale wiesz jaka jestem ;) Twój głupol xx Falling love, huh? Skąd ja to znam? V <3 A :*

      Usuń