środa, 25 kwietnia 2012

Rozdział 4 – „ Od kiedy głośniki latają, hm?


** Annabelle **
W tym samym czasie

-Harry. Idź zanieść szklanki.- powiedział Liam kiedy Vicky wyszła do kuchni
-Właśnie Hazza. Pomóż jej.- puścił do niego oczko Niall, a Loczek lekko się zarumienił. Wziął posłusznie szklanki i bez słowa wyszedł do kuchni.
- Od razu więcej miejsca!- powiedział zadowolony Zayn rozwalając się całkowicie na kanapie
-Czy ty sugerujesz, że mój Harold jest spaślakiem?- zapytał go Lou
- Coś w tym stylu.- odpowiedział za Zayna Liam
-True Story.- odparł Lou, a wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
- To co robimy?- zapytała Agatha i Zayn jednocześnie. Moja BFF lekko się zarumieniła, a Zayn odsłonił rząd zadbanych zębów. Oho! Coś tu się kroi! Jakieś romansidło? Mm… Podoba mi się to!
- No wiesz…- zaczęłam
- Pogramy w Twistera? Macie Twistera? Musicie mieć Twistera!- przerwał mi Niall
-Ładnie to tak przerywać pyziaczku?- zapytał go Lou- Ojciec! Jak ty go wychowałeś?- powiedział z oburzeniem do Liama, a ja, Horan, Agi i Zayn, ponownie wybuchnęliśmy śmiechem. Matko! Oni są boscy! Jeszcze lepsi niż na tych swoich filmikach! A Niall… Co tu dużo mówić. Po prostu C-U-D-O!!
- Ok. Spokojnie. Nic się nie stało.- powiedziałam kiedy się opanowaliśmy. Z lekka…- I tak. Mamy Twistera. Gdzieś tu powinien być.
- To ty nie wiecie gdzie co jest?- zapytał Lou, a jedną brew podniósł do góry
- Wiesz… Dopiero wczoraj się tu wprowadziłyśmy.- wyjaśniłam
- A ja wiem gdzie jest.- odparła dumna z siebie Aga- Kiedy wy wczoraj spałyście ja obczaiłam salon.- wstała z kanapy i podeszła do jednej z szafek w regale i wyjęła z niej naszą, przepraszam Niallera, upragnioną grę. Horan dopadł pudełko i zaczął rozkładać matę.
- Co on ma takie parcie na tego Twistera?- zapytała Agatha
- A bo ja wiem. Pierwszy raz tak ma.- odparł Zayn
-  Bo podczas Twistera można dobrze się poznać.- mrugnął do mnie Irlandczyk, a mnie wryło
-Mmmm… Acha…- powiedziałam zbita z tropu, a inni zaczęli się śmiać
- Wiesz Horan…- podszedł do niego Liam- To było dwuznaczne.-poklepał go po plecach
- Tak nigdy nie poderwiesz dziewczyny.-zaśmiał się Lou. Żarłok się zaburaczył, a potem zaczął gonić po całym salonie. Tommo darł się w niebogłosy.
- Trzeba to uwiecznić!- powiedziała Agi i zaczęła nagrywać tą scenkę
- Spokój!- krzyknął Liam, lecz nie poskutkowało
- A teraz Daddy w akcji.- zaśmiał się Zayn, a Payne zgromił go wzrokiem.
- Nie wiem jak wy, ale ja chcę już zagrać, a nie patrzeć jak demolujecie mi dom!- krzyknęłam. O dziwo przestali się drzeć i ganiać po salonie.
-WOW. Poskutkowało! Zostań MAMĄ 1D!!- krzyknął Lou
-O nie! Nie ma mowy! Nie! Nie! Nie! Niell nie patrz tak na mnie! A ty Liam nie rób oczu jak kot ze smreka!
-Jak się na myślisz to daj znać.- powiedział Horan

W końcu zaczęliśmy grać. Na pierwszy ogień poszłam ja, Niall, Agi i Zayn.
- Uwaga! Uwaga! Chwila skupienia…- powtarzał Liam za każdym razem kiedy Lou zakręcał strzałką
-Panie i Panowie! Lewa noga na…- mówił Lou głosem prezentera telewizyjnego
-Na??- krzyknęła Aga- Louis! I tak jesteśmy w dziwnych pozycjach!- coż tak… były one BAAARDZO DZIWNE! Payne non stop cykał nam fotki…
-Na… NIEBIESKI!- odparł marchewkożerca
- Co? Błagam! Nie! Za daleko!- krzyczał Nialler, a wszyscy próbowali dosięgnąć lewą nogą tego nieszczęsnego niebieskiego
-Mam!- krzyknął z satysfakcją Zayn, lecz chwilę potem wszyscy runęli na mnie, a potem coś huknęło.
- IDIOTO!- krzyknął Liam, zauważyłam że na podłodze leżały głośniki(?), które były wcześniej o dziwo na regale…
-Co? Myślałem że to jakiś sznurek! Skąd miałem wiedzieć że to kabel?!- krzyknął Horan, a do pokoju wbiegła Vi z Hazzą.
- Co tu się dzieje?- zapytała zadziwiona Tori
- Mówiłem ,że się gwałcą.- powiedział rozbawiony Harry
-Gramy  w Twistera?- odpowiedział Lou pytaniem
- Zejdzcie ze mnie!-krzyknęłam
-Matko! Annie!- powiedział Niall. Pozostali zeszli ze mnie, a Irlandczyk pomógł mi wstać.
-Co się stało?- zapytał Harry
-A nie wiem. Głośnik zleciał z regału.- powiedział Lou niezbyt zainteresowany całą tą sytuacją
-Od kiedy głośniki latają, hm?- zapytała  Vi
-Odkąd One Direction gra w Twistera.- powiedziałam, a wszyscy zaczęli się śmiać
- Przepraszam...- powiedział Niall
-Daj spokój.-odparłam- Robiłyśmy gorsze rzeczy.- powiedziałam pocieszająco i spojrzałam na dziewczyny
- Na przykład?- zapytał zaciekawiony Liam
- Nie chcesz wiedzieć.- powiedziała Aga i usiadła na kanapie
- Uuuu... Zayn nie tylko ty jesteś bad boy.- poruszył brwiami Harry
- Na przykład u nich latają kanapy,a nie głośniki.- powiedział jakże zreflektowany Louis
- Hardcorove...- powiedział rozmarzony Niall- Kiedy tak robimy?- zapytał
-Nigdy!- krzyknęłyśmy z dziewczynami jednocześnie, a Niall i Lou siedzieli naburmuszeni
- Która godzina?-zapytał Liam
-Ym...- spojrzałam na zegarek- 15.23- powiedziałam
-Co?!- krzyknęli chłopacy- Matko! O 16 mamy wywiad u Alana!
-Miło było, ale musimy lecieć.- pożegnali się i wylecieli , a potem wbiegli do swojego domu obok
- Ale cicho...- zauważyła Vicky, a my zaczęłyśmy się śmiać

7 komentarzy:

  1. Super rozdział czekam na kolejny *__* A ak poza tym to śliczne tło , te kwiaty :3 Strasznie mi sie podoba ^^

    Zapraszam do mnie, komentarz mile widziany, wyszedł dzisiaj 5 rozdział :D music-is-my-life-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega mega mega dodawaj szybko 5 rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  3. w jakie dni dodajesz nowe rozdziały ? ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy będzie następny doczekać się nie mogę i zapraszam do mnie http://dream-come-true.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy następny rozdział ? : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Na poczatku piszesz z narratorem, a później sama nim jesteś. Hmm... Chyba coś nie tak xd kiedy piszesz o swoich przyjaciołach masz na myśli te z reala?

    OdpowiedzUsuń